sobota, 9 listopada 2013

Prolog

-Za pięć minut wyjeżdżamy!-Usłyszałam głos taty z dołu.
Zerknęłam po raz setny w lustro by upewnić się czy wyglądam dobrze. Pozornie wszystko było okey. Jednakże w środku ekscytacja i podniecenie mieszały się z wątpliwościami. Całe wakacje czekałam na ten dzień i oto właśnie nadszedł. Miałam ukazać się mojej szkole jako nowa Iga, która według rodziny jest teraz piękną młodą kobietą. Jednak nadal jest mi trudno w to uwierzyć. Jestem z siebie niezmiernie dumna, że udało mi się schudnąć 10kg w dwa miesiące i mieć w końcu wymarzone ciało. Delikatnie musnęłam brzuch i uśmiechnęłam się do siebie. Właśnie z nim miałam najwięcej problemów, ale udało się. Jest teraz płaski, taki jaki powinien być zawsze. 
-Iga!-krzyknął wyraźnie zniecierpliwiony.
Zerwałam się z krzesła i ostatni raz przejrzałam w lustrze. Specjalnie na ten dzień wybrałam białą sukienkę, która podkreślała efekty mojej ciężkiej pracy. Puściłam do siebie oczko i roześmiana zbiegłam po schodach.
-No w końcu-jęknął mój młodszy brat Tymon
-Spadaj żabciu do auta
-Z wielką chęcią!-pognał w kierunku samochodu
-Wyglądasz pięknie księżniczko-Tata uśmiechnął się do mnie ciepło i pocałował mnie w czoło. Delikatnie wtuliłam się w jego bok i wyszliśmy z domu- Zestresowana?
-Trochę
-Chyba trochę bardzo, co?-Zaśmiał się na co odpowiedziałam nerwowym chichotem i usiadłam na miejscu pasażera.
Droga do szkoły minęła nam dość szybko. Spojrzałam na tatę i brata po czym podniosłam uniesiony kciuk w górę i wysiadłam z auta. Chyba krzyknęli coś co brzmiało jak 'dasz sobie radę' ale stres mnie ogłuszył. Już przed szkołą czułam na sobie spojrzenia innych. Ruszyłam pewnym siebie krokiem w stronę naszej miejscówki. Rok temu wywalczyliśmy miejsce przy drzewie w środku szkolnego ogrodu. Oczywiście nie obyło się bez problemów, ale po twardo stoczonych bitwach każdy wiedział, że miejsce to jest należy do nas.
Już z daleka widziałam, że wszyscy są. Siedzą i rozmawiają, beztrosko się śmiejąc. Nagle Adam podniósł wzrok i zauważył mnie. Jego twarz oblało nie dowierzanie i zdziwienie. Szepnął coś do reszty i wszyscy obrócili się w moim kierunku z identycznymi minami.
-I-iiiii-i-iiiiiiigaa?-powiedziała, a raczej spróbowała powiedzieć Anastazja
-Hej wszystkim! Gotowi na nowy rok?
-Ale...wow-skomentował całą sytuację Alec
-Chyba wszyscy jesteśmy pod wrażeniem tego jak wyglądasz i mówiąc wszyscy mam na myśli całą szkołę, która bezczelnie gapi się na nas a raczej na ciebie w każdym bądź razie miło cię widzieć- Nick wziął mnie w obięcia a ja szepnęłam mu do ucha 'dziękuję'. Zawsze ratował mnie z krępujących sytuacji. Objęłam go ramieniem w pasie i nagle na całym placu rozległ się dźwięk dzwona z wieży. Ruszyliśmy w kierunku placu. Słyszałam ciche komentarze co do mojej zmiany, ale starałam się wyglądać pewnie i nie zwracać na to uwagi. Dziwnie być pierwszy raz w centrum uwagi.
-Wyglądasz pięknie słońce- uśmiechnął się do mnie Nick
-Dziękuję. I dziękuję, że wyrwałeś mnie znów z głupiej sytuacji. A wgl jak z Robertem? Nie odpisałeś mi na mój ostatni list i bałam się, że się na mnie obraziłeś!-Dałam mu kuksańca w bok, ale po jego minie zauważyłam, że coś jest nie tak.
-Przepraszam, ale wypadło mi to totalnie z głowy. Końcówka wakacji była bardzo obfita w emocjonujące zdarzenia. Robert to przeszłość i tego się trzymajmy.
-Powiedziałeś w końcu innym?
-Nie. Nie zrozumieli by. -spojrzał w druga stronę-Wydaje mi się, że zachwyciłaś nawet demonów-Zachichotał
Z małym przerażeniem zerknęłam na ścianę obok parkingu gdzie zawsze ustawiony był rząd motocykli szkolnego gangu zwanego demonami. Każdy wiedział, że nie są tacy źli i tak na prawdę w większej części są pozerami jednak zachwycaliśmy się nimi do bólu. Wszyscy stali obok swoich maszyn w mniejszych grupkach. Nagle moje spojrzenie spotkało się z jednym z nich. Jego oczy o kolorze zamarzniętego morza przeszyły mnie na wylot. Pospiesznie odwróciłam wzrok jednak w ostatniej sekundzie wydawało mi się jakby chłopak się uśmiechnął. Dostałam gęsiej skórki. Nie myśl o tym idiotko, idź w podniesioną do góry głową. Ten rok jest twój.

2 komentarze:

  1. Powinnam Cię zabić za to, że usunęłaś tamte rozdziały!!! Ale kocham Cię i uwielbiam prolog, więc tym razem Ci się upiecze :(((

    OdpowiedzUsuń