Już po
przebudzeniu wiedziałam, że dzisiejszy dzień będzie nieciekawy. Zerknęłam na
zegarek. Wstałam o godzinę za późno co oznaczało tylko jedno, za pięć minut
muszę wybiec z domu żeby się nie spóźnić. Z westchnieniem wstałam i podeszłam
do okna. Pogoda zmieniła się tak szybko. Piękne, ciepłe lato ustąpiło miejsce
deszczowej, ponurej jesieni. Wzięłam swój ulubiony czarny t-shirt, wciągnęłam
rurki i narzuciłam ramoneske. Szybko rozczesałam włosy i zbiegłam na dół.
-Dzień
dobry i do widzenia!- Krzyknęłam w kierunku taty i brata i wyszłam z domu.
Samochód Nicka stał przy chodniku z włączonym silnikiem. Wsiadłam i ruszyliśmy
w kierunku szkoły.
-Hej-powiedziałam
i cmoknęłam go w policzek
-Mmm, jak
romantycznie. Wybaczam ci to spóźnienie- Zaśmiał się i ruszył.
-Co
wczoraj było ważniejszego od odwiezienia mnie do domu hm?
Zerknęłam
na chłopaka. Na moje pytanie delikatnie spiął mięśnie i nerwowo patrzył na
drogę.
-Ej
wszystko ok?
-Tak,
tak. Wybacz, nie wyspałem się.
-A więc?
-A nic
takiego, mama potrzebowała pilnie podwózki, a wiesz jak to jest, kiedy tata
jest w delegacji a reszta nagle nie może.
-Ooh, ok.
Postanowiłam
dalej nie drążyć tematu i zaczęłam opowiadać o najnowszych filmach, na które
musimy się koniecznie wybrać.
Nim się
obejrzałam byliśmy pod szkołą. Zaparkowaliśmy tam gdzie zawsze. Szybko
wysiadłam z auta i rozejrzałam się dookoła za tajemniczym chłopakiem, ale
nigdzie go nie zauważyłam. Zrezygnowana ruszyłam w kierunku klasy.
*Z PUNKTU
WIDZENIA JAMIEGO*
Dzisiaj
przyjechała kilka minut później. Wyglądała jak zawsze idealnie. Długie, brązowe
włosy powiewały radośnie na wietrze, a deszcz spowodował, że zamieniły się w syrenie
fale. Jej oczy wyrażały rozczarowanie. Rozejrzała się dookoła i ruszyła w kierunku
klas. Stałem oparty o drzewo bacznie ją obserwując. Dobrze jej w czarnym.
Uśmiechnąłem się sam do siebie i zaciągnąłem ostatni raz po czym ruszyłem za
nią. Raz się żyje.
Witam! Rozdział taki króciutki, ale mam nadzieję, że intrygujący. Obiecuję w ciągu najbliższych dwóch dni dodać kolejny z dość ciekawą sytuacją. Mam nadzieję, że w końcu przestanę przynudzać. Miłego czytania!
Ps. Zachęcam do komentowania :-)
Jamie <3333333333333333333333333333
OdpowiedzUsuń